Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 sierpnia 2016

pomysł na niepowtarzalny prezent za 20 zł :)

.

     Wzór na koszulkę zaprojektowała i wykonała moja Córka lat osiem (tylko z niewielką moją pomocą). Oczywiście dumna mama wypina piersie do przodu. :)))

     Wymyślanie motywu, który spodoba się przyjaciółce - szpiegowanie co lubi i czym się interesuje, podpytywanie i konspiracja... Koleżanka lubi chomiki, ale mamo, ja nie umiem rysować chomików! (panika), na szczęście na drugim miejscu lubi sowy, to będzie sowa, uf. Projektowanie rysunku i dobór kolorów. Wreszcie szkic i kolorowanie. A na koniec rodzinne wymyślanie tekstu... Trochę się kłóciliśmy, trochę śmialiśmy i w sumie dobrze razem bawiliśmy.
Cóż, koszulek ma być więcej, zobaczymy jak jej to pójdzie. :)))
Na koniec wzór prasuje się żelazkiem przez biały papier, żeby go utrwalić. I gotowe.

     Myślę, że to świetny pomysł na prezent dla koleżanki/kolegi - pobudza kreatywność i pomysłowość, a przy tym jest niedrogi i niepowtarzalny. Biały t-shirt w sieciówce to koszt ok. 5 złotych, kredki i mazaki do tkanin ok. 15 do 40 zł - zależy gdzie kupowane i jakiej marki, no i ile kolorów potrzebujemy.
     U nas:
t-shirt - 5 zł plus
czarny mazak - 7 zł plus
kredki do tkanin - 8 zł
Razem - 20 zł. :)


***

     Czasem przeraża mnie ilość rzeczy/przedmiotów, które mają dzieci (i nie tylko, bo dorośli też obrastają w dobra wszelakie ponad miarę). Ja jestem tego niechlubnym przykładem, niestety - chomik z pokolenia na pokolenie... Zatem, sprawienie komuś prezentu staje się niekiedy niezłym wyzwaniem... Dlatego cenię każdy pomysł na nietuzinkowy upominek, który ucieszy i może do tego będzie praktyczny lub chociaż ładny, co niekiedy wymaga niezłej gimnastyki... 
     Na Jarmarku rozmawiałam z wciąż uśmiechniętym J. Szopą, który tworzy niesamowite linoryty i przenosi je na torby, worki i czapki; i on powiedział, coś co mnie ujęło; że trzeba mieć otwarty umysł na pomysły i słowa. Na pomysły i na świat... Śmieliśmy się, że jego "Torba na fochy XXL (a ciągle za mała)", powinny mieć nowe wcielenie - "Torba na zakupy XXL (a ciągle za mała)". Niesamowicie pozytywnie nastawiony do ludzi człowiek i do tego przesympatyczny i ujmujący. Jego pomysł na prezent jest prosty - dobry tekst ze świetnym rysunkiem, a do tego szczypta humoru. Cały sekret.
     Uświadomiłam sobie, że niekiedy pasja tak nas pochłania, że przeradza się w filozofię życiową, ot, taka myśl wieczorna.

***

    I jeszcze słówko - Gdańsk w sierpniu potrafi zachwycić, serio. :)


.

środa, 22 kwietnia 2015

Międzynarodowy Dzień Ziemi 2015

.

Międzynarodowy Dzień Ziemi.
Właściwie nie będę się rozpisywać. Tak wygląda "piękny" sad w mojej okolicy, wokół są osiedla, domki, ludzie, dzieci, psy... To nasza enklawa zieleni.

sobota, 5 lipca 2014

zapachniało latem :)

.

Pyszne lato
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 
   
  Pyszne lato, paw olbrzymi,
stojący za parku kratą,
roztoczywszy wachlarz ogona,
który się czernią i fioletem dymi,
spogląda wkoło oczyma płowymi,
wzruszając złotą i błękitną rzęsą.
I z błyszczącego łona
wydaje krzepkie krzyki,
aż drży łopuchów zieleniste mięso,
trzęsą się wielkie serca rumbarbaru
i jaskry, które wywracają płatki
z miłości skwaru,
i rozśpiewane, więdnące storczyki.
O, siądź na moim oknie, przecudowne lato,
niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra
korzennej woni,
na wietrze drżące --
niech żółte słońce
gorącą ręką oczy mi przesłoni,
niech się z rozkoszy ma dusza wygina
jak poskręcany wąs dzikiego wina. 

***
     Miałam ochotę na zmianę tapety na pulpicie, chociaż mało ostatnio spędzam czasu przed monitorem, to i tak sprawiło mi to radochę. 
Moje dzieci rozleniwiły się już na dobre. W powietrzu czuć piknikiem i wakacjami. :)))

     A ja zatraciłam się i zaszyłam w szyciu bez reszty...
.

piątek, 6 czerwca 2014

czerwcowy kalendarz z prywatą ;)

.

     Z dużym opóźnieniem powstał ten czerwcowy kalendarz, ale w końcu jest. :)
Z prywatą - no tak, bo to moja osobista Córeczka leci jak szalona z wiechciem przez łąkę. Z badylkiem w czerwcowe lato, w wakacje, w radochę, w głupawkę od pyłków, w galopie...

Od poniedziałku mają przyjść 30-to stopniowe upały, muszę wyciągnąć klapki z szafy. :)))
.

środa, 30 kwietnia 2014

majowy kalendarz z lasu ;)

.

     Pojechaliśmy do lasu, a w lesie wiosna. Malutka, delikatna, biała wiosna w zajęczej koniczynie. :)))

U mnie na pulpicie od jutra. Maj.
Dziś w pamięci zapach lasu. Krople wiosennego deszczu na szkłach okularów i obiektywie aparatu...Długie godziny marszu, kanapki z szynką i ogórkiem. 
Następnym razem zabieramy nawigację i zapuścimy się w tereny mniej uczęszczane. Może na jakiś trudniejszy szlak...
.

niedziela, 6 kwietnia 2014

kwietniowy kalendarz z tulipanami :)

.

     Bardzo mam przesilenie wiosenne i sama nie wiem za co się zabrać. W jednej chwili ogarnia mnie euforia i mogę przenosić góry, piszę wiersze i maluję obrazy, gotuję i biegam z bananem od ucha do ucha...
     A za chwilę świat traci wszelkie barwy i w zasadzie nie umiem poruszyć nawet ręką, żeby odgonić niefajne myśli...

Mam nadzieję, że to przejściowe, bo (z)męcząca jestem...
.

niedziela, 2 marca 2014

Marcowy kalendarz z prymulką

.

     Mam nadzieję, że wiosna zaczęła się na dobre. Marcowy kalendarz z prymulką to taki pierwszy wiosenny zew. Zaklinanie przedwiośnia pierwiosnkiem. :)

To burzliwy czas nie tylko w przyrodzie.
Czekam na spokojne, słoneczne dni....
.

piątek, 31 stycznia 2014

Luty, luty, obuj buty... :) Kalendarz na luty 2014.

.

     Miałam duże wątpliwości czy pisze się "obuj" czy "obój" buty. ;) Jakkolwiek się pisze i cokolwiek to znaczy, mam nadzieję, że luty okaże się dla nas pogodowo łaskawy. I, że nie trzeba będzie butów szczególnie szykować na mrozy i zawieje.

    Odkąd mamy karmnik za oknem moimi ulubieńcami są mazurki, śmieszne, rozgadane ptaszki wyglądające prawie tak samo jak wróble. :)))

     Powstała następna tapeta na pulpit, tym razem z kalendarzem na luty. I oczywiście z mazurkami.

***
     Ferie intensywnie i nieuchronnie mijają. Mroźnie i (ku radości dzieci) w miarę śnieżnie. Może w końcu znajdę trochę czasu dla siebie? Kto wie?... ;)
.

czwartek, 2 stycznia 2014

styczniowy kalendarz z sikorką :)

.

     W zeszłym roku zrobiłam dla siebie i przyjemności Koci Kalendarz na cały rok.
Tym razem powstał tylko styczniowy, jako tapeta na pulpit. Tak mnie jakoś naszło. A wszystko przez sikorki!

     W naszym nowo zbudowanym karmniku w końcu pojawiły się sikorki! Czekaliśmy na nie dwa tygodnie. Już myślałam, że coś jest nie tak z domkiem, może z kolorami? lub z nasionami? a może to przez kocie nosy przyklejone wiecznie do szyby?
Na szczęście (w końcu!) sikorki się zwiedziały i zaczęły nieśmiało przylatywać. Najpierw na śniadania, potem na pełen wyszynk i to stadnie. :) Liczę, że inne ptaki też się skuszą na smakołyki i będę mogła je podglądać.

     Niedługo mają nadejść mrozy (jeśli wierzyć prognozom) może warto pomyśleć o karmniku? Powieszonym na pobliskim drzewie lub balkonie? Przyznam, że minusem bliskiego karmnika są zabrudzone parapety, barierki, chodniki itd...ale wierzcie mi lub nie, wolę patrzeć na ptaszki niż gapić się np. w tv...a kupy spłucze częściowo deszcz, zaś resztę można po prostu zmyć.
     To genialna rozrywka. I absorbująca. To niesamowite jak ruchliwe i żywotne są ptaki. Ile energii poświęcają na zdobycie słoninki lub nasion, lub na użeranie się z niezbyt lubianymi konkurentkami. Nie znam się zbytnio na ptakach, ale już bez problemu rozpoznaję sikorki bogatki, których jest najwięcej od modraszek. Z moich obserwacji wynika, że chudsze sikorki są bardziej zadziorne, a te napuszone, pękate brzuszki - wyluzowane. Tak czy inaczej, na początku wydawało mi się, że są nie do rozróżnienia, ale teraz wiem, że każda ma coś charakterystycznego, co ją wyróżnia - plamkę koło oka, biały kuperek lub wredny charakter. :)))
.

wtorek, 13 kwietnia 2010

z tęsknoty za wiosną...

.
Bo wiosna dziś uplecie nam wianek z gwiazd...
Robert Chojnacki "Wianek z gwiazd"







***
Jakiś czas temu dostałam cudną kartkę i garść przydasi od Magdy z hop-zabawy w Diabelskim Młynie.
Serdecznie dziękuję! :) 








***



sikorki lubię prawie tak samo jak wróble... 
.

wtorek, 23 lutego 2010

i co się dziwisz...

.
"i co się dziwisz?" :D
Jasminum (2006)






Rozbrają mnie miny Córeczki, a szczególnie takie troszkę nadąsane :))
(Kwiatuszki szydełkowe wg tego kursu Luny z bloga Kwiatu Dolnośląskiego.)




***

"Jeszcze więcej czeka gdzieś..." kolorowe rozdawnictwo u Ani :) 







***




po prostu kanał...
.

środa, 17 lutego 2010

Międzynarodowy Dzień Kota :)

.
któż nie kocha małych kotków? ;)
nasz Klusek jakieś dziesięć kilo temu też był uroczym, maleństwem :)))



mieścił się na kolanach...


miał swój ulubiony sweterek w koszyku - teraz ma zakupione legowisko dla psa, bo z koszyka wyrósł...








wszędzie wtykał nos...i to się w sumie nie zmieniło... :)



***
dziś też ma sporo uroku w sobie - całe jedenaście kilo uroku :D



.

niedziela, 14 lutego 2010

z miłości...

.
...do kawy ;)))




Happy Valentine's Day!
.

środa, 2 września 2009

Słodkości :)

.
powidła śliwkowe uwielbiam, za ich zapach i smak…
…śliwki przebrać, opłukać, wypestkować, w garnku przesmażać na wolnym ogniu przez 2-3 dni po około 45 minut; gdy zmniejszą swoją objętość o 1/3, dodać cukier, przegrzać i wkładać do słoiczków gorące…niby żadna filozofia, a to przecież magia… :)




***



Słodkie candy u ENCZY przyciąga jak magnes... :)
(do 06.09)

***

a tak jeszcze w temacie remontowanego balkonu…żeby nie było, to każdy pomagał…jak umiał :D







***

I jeszcze chciałam bardzo, bardzo podziękować Ani za to urocze, "emowe" wyróżnienie wymyslone przez Patryshię.
Dziękuję bardzo, aż mi się ciepło z radosci zrobiło! :*

I przekazuję dalej:





Ania (Kiciula),
Zielicha,
Sanka,
Lena_wz,
Ania (Brises),
Beata,
Yola,
Damurek,
Karolina,
Rachel,
Rybiooka,
Peninia,
Humorki,
Mysek,
Adda,
Maj.,
Rafija
...


Pozdrawiam serdecznie :)
.

wtorek, 30 czerwca 2009

re-fresh :)

.
Kot nie przyjdzie na zawołanie...
On odbierze wiadomość i skontaktuje się w wolnej chwili....





Trochę kotowatych rzeczy mi się nawinęło...

Kolejna kocia zakładka dla Syna i maleńka zakładeczka dla mnie (do maleńkich książeczek oczywiście). ;)







Kocie ATC dla Penini na wymianę (mam nadzieję, że przyjemnie spędza czas na obozie Capoeiry – pozdrawiam!)




***

OPAD – to było dla mnie prawdziwe wyzwanie…codziennie jedno zdjęcie…przez cały miesiąc…ciekawe doświadczenie…ale na jakis czas mi wystarczy… :D

Dziś ostatnie zdjęcia czerwcowe, tak zbiorczo, wakacyjnie.



(25/30)


(26/30)


(27/30)


(28/30)


(29/30)


(30/30)

Pozdrawiam.
Dobranoc. :)


***



a, i jeszcze niespodziankowe Candy u Rudlis. (do 06.07)
.

środa, 24 czerwca 2009

Zaległe ATC, Candy i Deszcz...

.
A na razie fruwają motyle,
tyle tego tamtego też tyle.
A na razie wierzymy w baśnie,
i jaśniej, i jaśniej.
A na razie kołyszą nas noce,
a na razie kołyszą nas dni.
Choć już życia psia mać popołudnie,
jest cudnie, jest cudnie...


Maryla Rodowicz "Jest cudnie"




Trochę zaległości odkopałam…to przez ten deszcz zagrzebałam się w stosy folderów ze zdjęciami, które czekają na uporządkowanie…

Pamiętam jak w lutym zapisywałam się na moją pierwsza wymianę ATC na forum, byłam przejęta, że hej! Wymiana motylowo-kwiatowa trochę się wprawdzie przeciągnęła, ale wszystko się dobrze skończyło. :)
Moje kwiatowe ateciaki to takie tęskne, powłóczyste spojrzenie w stronę nadchodzącej wówczas wiosny…


Pojedyńczo:









i wszystkie razem:



***


Nie gram w lotto, do kasyna nie chadzam, to chociaż spróbuję szczęscia tutaj:
:D


A w Kraju Baju Baju u Marysi można pomarzyć o biedronkach...lub kupić te cuda w tym sklepiku (candy do 5 lipca).


Qlkowa oglosila Q CANDY i kusi cudną torebunią (do 30 czerwca).

Zacisze Wysnione proponuje na lato kryminaly - lekkie i letnie (do 26 czerwca). :)

No i ogromnie gratuluję Tysiączka Slodqiej!!!


***


(22/30)


(23/30)


prawie jak na stawie... (24/30)
"prawie" - robi wielką różnicę...? :D
.