.
Na jakiś czas zaszyłam się... :)))
.
poniedziałek, 23 czerwca 2014
zaszyłam się... ;)
Etykiety:
dla dzieci,
maskotki,
poduszka,
przytulaki,
przytulanki,
softies,
szycie
piątek, 6 czerwca 2014
czerwcowy kalendarz z prywatą ;)
.
Z dużym opóźnieniem powstał ten czerwcowy kalendarz, ale w końcu jest. :)
Z prywatą - no tak, bo to moja osobista Córeczka leci jak szalona z wiechciem przez łąkę. Z badylkiem w czerwcowe lato, w wakacje, w radochę, w głupawkę od pyłków, w galopie...
Od poniedziałku mają przyjść 30-to stopniowe upały, muszę wyciągnąć klapki z szafy. :)))
.
Z dużym opóźnieniem powstał ten czerwcowy kalendarz, ale w końcu jest. :)
Z prywatą - no tak, bo to moja osobista Córeczka leci jak szalona z wiechciem przez łąkę. Z badylkiem w czerwcowe lato, w wakacje, w radochę, w głupawkę od pyłków, w galopie...
Od poniedziałku mają przyjść 30-to stopniowe upały, muszę wyciągnąć klapki z szafy. :)))
.
środa, 28 maja 2014
mania rysowania...
.
Zawzięłam się i postanowiłam nauczyć się podstaw rysunku realistycznego.
Idzie baaardzo opornie... :)))
.
Zawzięłam się i postanowiłam nauczyć się podstaw rysunku realistycznego.
Idzie baaardzo opornie... :)))
.
środa, 30 kwietnia 2014
majowy kalendarz z lasu ;)
.
Pojechaliśmy do lasu, a w lesie wiosna. Malutka, delikatna, biała wiosna w zajęczej koniczynie. :)))
U mnie na pulpicie od jutra. Maj.
Dziś w pamięci zapach lasu. Krople wiosennego deszczu na szkłach okularów i obiektywie aparatu...Długie godziny marszu, kanapki z szynką i ogórkiem.
Następnym razem zabieramy nawigację i zapuścimy się w tereny mniej uczęszczane. Może na jakiś trudniejszy szlak...
.
Pojechaliśmy do lasu, a w lesie wiosna. Malutka, delikatna, biała wiosna w zajęczej koniczynie. :)))
U mnie na pulpicie od jutra. Maj.
Dziś w pamięci zapach lasu. Krople wiosennego deszczu na szkłach okularów i obiektywie aparatu...Długie godziny marszu, kanapki z szynką i ogórkiem.
Następnym razem zabieramy nawigację i zapuścimy się w tereny mniej uczęszczane. Może na jakiś trudniejszy szlak...
.
niedziela, 20 kwietnia 2014
wtorek, 15 kwietnia 2014
Wiosenny aniołek z masy solnej
.
Anielskie klimaty kiedyś były mi tak odległe jak tylko mogą być odległe obce planety innych galaktyk. Zarzekałam się, że to nie moje ulubione. Ale stopniowo anioły zalęgły się w moim domu.
Koleżanka podarowała mi pierwszego gipsowego anioła, który puszcza oczko. Potem Anioł Czerwony strzegł łóżeczka mojej córki (też podarunkowy, gipsowy). Porcelanowy aniołek z gwiazdką zjawił się przypadkiem - miał być prezentem - ale tak na mnie patrzył, że nie miałam serca go oddać...Srebrny anioł-zawieszka dostał się mojej córce bez okazji. A taki bożonarodzeniowy z zadartym nosem to już zupełnie inna historia...I tak kolekcja nam rośnie. Ja wiem, że pięć aniołków, to może i nie jakaś szczególna kolekcja, ale dla mnie to i tak dużo, naprawdę. :)
A teraz pojawiły się anioły z masy solnej i dają mi dużo radości. Skąd ten anielski temat? Nie mam pojęcia. :)))
***
Tablicę malarską pomalowałam farbami akrylowymi. Aniołka przykleiłam pattexem. I gotowe.
.
Anielskie klimaty kiedyś były mi tak odległe jak tylko mogą być odległe obce planety innych galaktyk. Zarzekałam się, że to nie moje ulubione. Ale stopniowo anioły zalęgły się w moim domu.
Koleżanka podarowała mi pierwszego gipsowego anioła, który puszcza oczko. Potem Anioł Czerwony strzegł łóżeczka mojej córki (też podarunkowy, gipsowy). Porcelanowy aniołek z gwiazdką zjawił się przypadkiem - miał być prezentem - ale tak na mnie patrzył, że nie miałam serca go oddać...Srebrny anioł-zawieszka dostał się mojej córce bez okazji. A taki bożonarodzeniowy z zadartym nosem to już zupełnie inna historia...I tak kolekcja nam rośnie. Ja wiem, że pięć aniołków, to może i nie jakaś szczególna kolekcja, ale dla mnie to i tak dużo, naprawdę. :)
A teraz pojawiły się anioły z masy solnej i dają mi dużo radości. Skąd ten anielski temat? Nie mam pojęcia. :)))
***
Tablicę malarską pomalowałam farbami akrylowymi. Aniołka przykleiłam pattexem. I gotowe.
.
piątek, 11 kwietnia 2014
rąsia ;)
.
Próba naszkicowania własnej dłoni skończyła się urzeczywistnieniem czegoś tak kolosalnego jak Lewa Ręka Ciemności...
Słabe proporcje i plaskata rysunkowa dłoń napawają mnie prawdziwa dumą. Ważne, że w ogóle przypomina dłoń. Ha.
.
Próba naszkicowania własnej dłoni skończyła się urzeczywistnieniem czegoś tak kolosalnego jak Lewa Ręka Ciemności...
Słabe proporcje i plaskata rysunkowa dłoń napawają mnie prawdziwa dumą. Ważne, że w ogóle przypomina dłoń. Ha.
.
niedziela, 6 kwietnia 2014
kwietniowy kalendarz z tulipanami :)
.
Bardzo mam przesilenie wiosenne i sama nie wiem za co się zabrać. W jednej chwili ogarnia mnie euforia i mogę przenosić góry, piszę wiersze i maluję obrazy, gotuję i biegam z bananem od ucha do ucha...
A za chwilę świat traci wszelkie barwy i w zasadzie nie umiem poruszyć nawet ręką, żeby odgonić niefajne myśli...
Mam nadzieję, że to przejściowe, bo (z)męcząca jestem...
.
Bardzo mam przesilenie wiosenne i sama nie wiem za co się zabrać. W jednej chwili ogarnia mnie euforia i mogę przenosić góry, piszę wiersze i maluję obrazy, gotuję i biegam z bananem od ucha do ucha...
A za chwilę świat traci wszelkie barwy i w zasadzie nie umiem poruszyć nawet ręką, żeby odgonić niefajne myśli...
Mam nadzieję, że to przejściowe, bo (z)męcząca jestem...
.
sobota, 22 marca 2014
Kotuszka - poduszka :)
.
Nowa maskotka mojej córeczki - Kotuszka, niedawno zamieszkała w naszym domu i panoszy się bez skrupułów.
I tak wie, że wszyscy ją kochają. ;)))
Długie łapy i biały pyszczek wymyśliła córka. Serduszko jako nos też. Uszyta całkowicie z resztek, recyklingowa poducha sprawiła mi dużo radości. :)))
.
Nowa maskotka mojej córeczki - Kotuszka, niedawno zamieszkała w naszym domu i panoszy się bez skrupułów.
I tak wie, że wszyscy ją kochają. ;)))
Długie łapy i biały pyszczek wymyśliła córka. Serduszko jako nos też. Uszyta całkowicie z resztek, recyklingowa poducha sprawiła mi dużo radości. :)))
.
niedziela, 2 marca 2014
Marcowy kalendarz z prymulką
.
Mam nadzieję, że wiosna zaczęła się na dobre. Marcowy kalendarz z prymulką to taki pierwszy wiosenny zew. Zaklinanie przedwiośnia pierwiosnkiem. :)
To burzliwy czas nie tylko w przyrodzie.
Czekam na spokojne, słoneczne dni....
.
Mam nadzieję, że wiosna zaczęła się na dobre. Marcowy kalendarz z prymulką to taki pierwszy wiosenny zew. Zaklinanie przedwiośnia pierwiosnkiem. :)
To burzliwy czas nie tylko w przyrodzie.
Czekam na spokojne, słoneczne dni....
.
Subskrybuj:
Posty (Atom)