czwartek, 13 grudnia 2012

wyzwanie fotograficzne :)

.
     Z bardzo dużym poślizgiem - w końcu mamy zimę, to i poślizgi się zdarzają ;) - próbuję nadrobić czas. Dzieci mi się trochę pochorowały i pochłonęły 100% mojej uwagi. Ale już wychodzimy na prostą, mam taką nadzieję. :) Udało mi się w końcu zgrać zdjęcia na moje ulubione, comiesięczne wyzwanie fotograficzne.

poniedziałek - nie mogę żyć bez... Zaczęłam się nad tym zastanawiać i wyszło, że bez ludzi (a nie jak to sugeruje zdjęcie bez klocków lego...) Nie mogę żyć bez ludzi i bez wody. :)))

***
Od poniedziałku trwa wyzwanie fotograficzne u Uli.


***

wtorek - ostatni zakup - uwielbiam kozaki, mogłabym w nich chodzić całorocznie, a nie tylko zimą...

środa - serce - jakiś czas temu zrobiłyśmy z Córeczką pudełko na przydasie, z kartonu oklejonego gazetami i pomalowanego farbami, serduszka malowała oczywiście Najmłodsza :)

czwartek - drewno - bardzo fajnie maluje się na małych deseczkach (właściwie to chyba jest sklejka), lekko je wybieliłam, ale tak, by była widoczna faktura drewienek, potraktowałam farby akrylowe jak akwarelki i mocno rozwadniałam wodą, muszę to jeszcze kiedyś powtórzyć :)
.

29 komentarzy:

  1. przepiękne dzieła, serca mmmm słodziuchbe, portrety profesjonalne, i kozaczki sexi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      to prawda, kozaczki są sexi i to bardzo ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. myślałam, że Córeczka będzie chciała przemalować je na różowo, ale i jej się spodobało takie bielutkie :)

      Usuń
  3. piekne!! wszystko od ostatniego do pierwszego! czy jakos tak :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie możesz żyć bez lego --> ulicy sezamkowej --> sezamków --> słodyczy --> miłości do ludzi --> ludzi. Jaby nie patrzeć wychodzi zawsze to samo ;)

    Pudełko świetne, sentymentalne, a nie różowe z Barbie (chociaż u nas bywają i takie)

    Wiesz, że ta sklejka wygląda jak szkic kredkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie lubię lego, ale z lego Duplo już wyrosłam :D

      u nas też bywają różowości z naciskiem na My Little Pony i Barbie :)

      lubię takie delikatne kolory, na razie tylko kilka razy odważyłam się użyć bardziej intensywnych kolorów...

      Usuń
    2. a mówią, że do odważnych świat należy ;)

      Usuń
  5. Ach, kozaki cudowne!!! Uwielbiam taki fason! Też chętnie chodziłabym w nich cały rok ;)
    Serducha słodkie a drewniane portrety takie... romantyczne;)
    Fajna interpretacja pierwszego dnia wyzwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są wysokie, prawie pod kolano, mają sprzączki i przeszycie i są mega wygodne! nie wiem tylko jak się będą sprawować na śniegu i lodzie, bo mają gładkie podeszwy...
      :)

      Usuń
  6. Ech...bez lego byłoby zabawniej :))))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ale jakoś tak w samo poważnie wyszło :)))

      Usuń
  7. Jeee... ja też uwielbiam LEGO i miałam kiedyś LEGO DUPLO ;) Śliczne te Twoje zdjęcia!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę lego Bionicle, ale Duplo też fajne :)))
      dziękuje i również pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. mój Małż do tej pory przeżywa, że jak poszedł do 1 klasy to w przedszkolu kupili LEGO...chyba nigdy im tego nie wybaczy ;)

    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jako dziecko tez w ogóle się nie załapałam na lego, więc go doskonale rozumiem :))) ale teraz sobie z moimi dziećmi to odbijam ;)

      Usuń
  9. Świetne interpretacje wyzwania :)

    http://anek73.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że dołączyłaś do wyzwania :)
    Interpretacja 1 tematu świetna :)
    Kozaki ekstra, super obcasik :)
    Pudełko serduchowe ... na takie dodatki w domu miło patrzeć... :)
    A Twoje drewienka są niesamowite,mają w sobie TO COŚ :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już myślałam, że się nie wyrobię, ale bardzo lubię się bawić w robienie zdjęć "z tematem" :)
      dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  11. W odpowiedzi na Twój komentarz:
    serduszka dawno temu narysował mój Ukochany zwykłym cienkopisem, a ja nie miałam serca wyrzucać tej pestki dyni, bo przez ten drobny gest stała się bezcenna :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku, ale fajnie :)
      to bardzo romantyczne...
      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  12. ja też uwielbiam kozaki! nieee, ja uwielbiam buty w ogóle! szczególnie kupować, bo tak naprawdę, to moje stopy najchętniej chodziłyby zawsze na bosaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym roku przekroczyłam limit kupowanych butów i muszę omijać sklepy obuwnicze ;) latem często zdarza mi się chodzić na bosaka, czysta przyjemność...

      Usuń

:)