wtorek, 19 października 2010

milczenie roślin...

.
Jednostronna znajomość między mną a wami
rozwija się nie najgorzej.

Wiem co listek, co płatek, kłos, szyszka, łodyga,
i co się z wami dzieje w kwietniu, a co w grudniu.

Chociaż moja ciekawość jest bez wzajemności,
nad niektórymi schylam się specjalnie,
a ku niektórym z was zadzieram głowę.

Macie u mnie imiona:
klon, łopian, przylaszczka,
wrzos, jałowiec, jemioła, niezapominajka...

"Milczenie roślin"
Wisława Szymborska



***

     Wciąż jestem zauroczona rysowaniem. Próbuję i próbuję - i wciąga mnie to coraz bardziej...a co najważniejsze, nadal działa na mnie odstresowująco :)



Przylaszczka pospolita.



Syczek.


 

...i inne takie tam... 

***

każdy słoneczny dzień jest na wagę złota, na wagę złotej jesieni...







***
    
     Coraz dłuższe wieczory, coraz więcej zmarszczek i coraz więcej "dziur w pamięci" :D ...zatem dla poprawienia kondycji (i załatania dziur tej ostatniej), rozwiązałam kilka obrazków logicznych :)))
     Jeśli ktoś pokusi się o szukanie dla siebie tych zagadkowych obrazków, to można je znaleźć pod rozmaitymi (niekiedy dziwacznymi) nazwami, np.: Crucipixel ; Grafilogika ; Griddlers ; Hanjie ; Illust-Logic ; Japanese Crosswords ; Japanilaiset Ristikot ; Japanese Puzzles ; Logic Art ; Logicolor ; Logik-Puzzles ; Logimage ; Nonograms ; Oekaki Logic ; Paint by numbers ; Paint Logic ; Pic-a-Pix ; Pikurosu ; Pixel Puzzles ; Puzzle Giapponese ; Puzzle Japones ; Shchor Uftor... :)






a tu malutki obrazek dla początkujących i chcących spróbować : )


***


wino różane mi się marzy...
.

5 komentarzy:

  1. Pięknie to napisałaś, pięknie narysowałaś i dodałaś szczyptę cudnej fotografii - sentymentalnie się zrobiło, a ja tak łatwo się wzruszam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawiej i ciekawiej :). A syczek jaki!!!
    A logiczne też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te Twoje obrazki! Ja nigdy nie miałam talentu do rysowania, więc się już go pewnie na starość nie dorobię nad czym bardzo ubolewam :( a zbiory owoców róży imponujące. Posiadanie mnogości czerwonych owocków jest moim marzeniem już od dawna. Winko nastawiaj! Będzie w sam raz na zimowe wieczory ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wrażliwe rysunki i piękny wiersz, który przytaczasz, nie znałam go, a milczenie roślin nigdy mi nie przeszkadzało, ta "jednostronna ciekawość" wydaje mi się wręcz przymiotem :) Malowanie i odkrywanie roślinnych skarbów to moje ulubione formy autoterapii :) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

:)